Grzegorz K. – podejrzany o pobicie mieszkańca Osia, po dwóch miesiącach aresztu wyszedł na wolność. Choćby prokuratura wnioskowała o jego przedłużenie, sąd zdecydował, że nie ma filarów do dalszego przetrzymywania mężczyzny w areszcie
Przypomnijmy, że 7 stycznia ok. godz. 13 ze sklepu Bingo w centrum Osia wychodził 24-letni Michał, kierowca w jednym z miejscowych zakładów. Przed wejściem czekał na niego Grzegorz K. wraz z dwoma kolegami, którzy mieli zatarg z Michałem i jego kolegami z pracy. K. uderzył wychodzącego mężczyznę trzonkiem od łopaty w głowę, po czym wraz z kompanami uciekł. Policja, która K. dobrze zna, bo był już karany za drobne kradzieże, odnalazła sprawcę i jego kolegów kilka godzin w przyszłości. Sąd wobec K. zastosował areszt na dwa miesiące. Miesiąc od zdarzenia pobity zmarł w grudziądzkim szpitalu. Niedługo potem sprawca pobicia wyszedł na wolność, bo skończył się dwumiesięczny termin tymczasowego aresztowania. Widok przechadzającego się po Osiu Krzegorza K. wywołał w miejscowych uczucie wściekłości. Wszyscy nie mogą zrozumieć, dlaczego K. wypuszczono z aresztu. W tej sprawie do mojej redakcji dzwonili liczni mieszkańcy Osia. – Jak to prawdopodobnie ten mężczyzna chodzi po centrum wsi i uśmiecha się do wszystkich szyderczo? – pytają rozgoryczeni. – Dlaczego sąd go wypuścił? Wszak ten bandyta ma możliwość niedługo znów kogoś pobić, bo ktoś na niego krzywo spojrzy. Wiele osób się go obawia i naszym zdaniem miejsce tego bandyty jest w więzieniu – dodają.
Dlaczego K. został zwolniony z aresztu? Przypomnijmy, że prokuratura nieustannie czeka z postawieniem mu zarzutów do czasu, kiedy uzyska dokładną opinię biegłego, który ma się wypowiedzieć na zagadnienie tego, czy zachodzi związek przyczynowo-skutkowy pośród pobiciem a śmiercią 24-letniego Michała. Wymaganie powołania dodatkowego biegłego jest spowodowana wątpliwościami śledczych, które powstały po przeprowadzeniu wycinków zwłok – nie wynika z niej dobitnie, że mężczyzna zmarł wprost na skutek pobicia. – Dopiero po tym, jak uzyskamy na to pytanie jednoznaczną odpowiedź, będziemy mogli postawić dokładnie określone zarzuty, a potem sformułować akt oskarżenia – wyjaśnia Jolanta Cieślewicz, prokurator rejonowy w Świeciu.
Licząc się z tym, że sprawca ma możliwość wyjść na wolność zanim zostanie przeciwko niemu sformułowany zarzut czy to pobicia ze wynikiem śmiertelnym, czy też spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, prokuratura wnioskowała do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztu. Sąd natomiast nie przychylił się do niego, bo uznał, że nie posiada fundamentów, ażeby dalej przetrzymywać K. Wypuszczając go, oparł się na dotychczasowych postanowieniach wynikających z dokumentacji medycznej i wycinków zwłok.
- Sąd Rejonowy uznał, że podejrzany nie musi przebywać dalej w areszcie, ponieważ z akt sprawy i zawartej w niej opinii biegłego wynika, że nie posiada związku przyczynowego pośród czynem sprawcy a wynikiem w postaci śmierci poszkodowanego – mówi sędzia Włodzimierz Hilla, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Łodzi.
Prokuratura poinformowała nas, że na dodatkową opinię biegłego w tej sprawie będzie należało poczekać jeszcze minimum dwa tygodnie.
SW
źródło: Czas Świecia


Wow, exciting read man. Thanks for sharing! However I’m having difficulties with ur rss feed. Does anyone else have problems with the rss?
Thank you for keeping us updated. I incredibly appreciate it and find all the facts really useful.
I actually loved this brilliant article. Please continue this awesome work.
FYI, your blog doesn’t appear correct in Opera.